Photo Rating Website
Strona startowa Karol Imię karp koi Karol Frycz Kabina SPA
kasety do gry Pegasus

aaaareggae wierszeaaaa

Temat: Commodore 64

niestety sprzedałem po podrośnięciu :( Żałuje tego teraz, bo czasy kiedy siedziało się cicho i spokojnie gdy magnetofon wczytywał kasetę z grami odeszły... Ja miałem kilka "komodek" i (prawie) każdą sprzedawałem... ale, zazwyczaj, po kilku miesiącach sprawiałem sobie następną :^^:
Obecnie, mierzę się z zakupem kilku peryferii (stacja dysków, modem), aby w wolnych chwilach jeszcze się tym sprzętem pobawić.

Panowie i panie, oto nasze forum doczekało się tematu o jakże kochanym przez nas Polaków sprzęciku. W naszym kraju, to zagładę C64 (na polu gier), chyba przyniósł chyba dopiero Pegasus...

Źródło: forum.neogo.pl/index.php?showtopic=747



Temat: Final Fantasy
Właśnie, pojechaliśmy po Tidusie, ale głos Yuny też mi się za bardzo nie podobał. Po x godzinach gry, oczywiście, przyzwyczaiłam się do niego, jak i do innych, ale kiedy po raz pierwszy usłyszałam głos Yuny, w mojej głowie powstał wizerunek postaci: "kopnij mnie, jeśli sprawi ci to przyjemność".

I wiele się nie pomyliłam.
Ten głos pasuje do Yuny, jest delikatny, ale zbyt delikatny. Jest jak cienka naprężona nitka, którą może przeciąć każdy, kto jej dotknie. Jednakże dubbing amerykański jest i tak dobry. Coś czego wręcz z założenia nie znoszę to polski dubbing. Przecież u nas prawie wszyscy mówią jak ten James Arnold Cośtam. Jedyne przykłady polskiego dubingu, jakie uważam za naprawdę dobre to film "Gandahar" - dawno, dawno temu, około roku 1986 wydany w Polsce (jeśli posiadacie MANGAzyny, to w 3. czy 4. (czy5.?6.?) numerze jest artykuł o tej francusko-koreańskiej produkcji) oraz świeższy "Spirited Away" (pomijam głównego bohatera). Mam jeszcze gdzieś kasety Polskich Nagrań z kreskówkami Hanny-Barbery - tam zatrudniano Aktorów i naprawdę dobrze podkładano głosy. A teraz mamy produkcje na poziomie "Gwiezdnych Wojen" (Anakin! Anakin! nie znam wołacza! Anakin!). Niech sobię będą gry po polsku, ale z polskim dubbingiem to po mojej śmierci.

P.S. A tak, Pegasus=Klon NESa a NES to tatuś (mamusia?) SNESa. Jest więc powinowactwo :P .

Źródło: forum.neogo.pl/index.php?showtopic=55


Temat: Wasza pierwsza konsola
Na samym początku miałem Commodore 64 na kasety, długooo na nim z kuzynem się zagrywaliśmy w Giana Sisters, on miał jako pierwszy Commodorca ja po nim, ale oboje żeśmy bakcyla załapli na dobre, potem przyszła kolej na Atarynke na cartridge, chociaż nigdy cartridga do niej nie wsadziłem bo wtedy nie wiedziałem że to ma coś takiego ,tytułów nie pamiętam np. coś takiego że przechodziło się żaba na druga stronę jezdni podczas ruchu ulicznego, potem przez rzeka... pamiętam że zawsze ledwo joysticki wytrzymywały moje przypływy "emocji" następnie Pegasus hehe, to były hiciory, z czego Mario i Contre pamiętam najlepiej. Przez jakiś czas nastąpiła przerwa w graniu, do czasu kiedy kumpel mi nie pożyczył PSXa z MGS1. Miałem konsole na weekend tylko więc chciałem jak najwięcej pograć, gra mnie tak zmiażdżyła że przeszedłem ją bez odpoczynku, potem trzeba było oddać sprzęt, ale tak mnie wsysło że musiałem mieć ten sprzęt. Jako mały bandyta uzbierałem kasiore i kupiłem PSOne. Mogę powiedzieć że od tego momentu umarłem społecznie, grałem i grałem i za każdym razem ten dreszczyk emocji na skórze zostawał, masakra... Następnie była PS2, kupiłem ja odstrzału po premierze, tez się grało dość sporo. Aktualnie jestem posiadaczem PS3 i wszystko by było OK gdyby nie to że trzeba pracować, a po pracy to tak różnie bywa z tym czasem wolnym, ciągły kompromis. Ale ciesze się że maiłem okazje grać na tylu sprzętach, spędzić tyle niezapomnianych chwil i w ogóle chciałoby się czasami wrócić do tych czasów, taka jakaś magia wspomnień

Źródło: ps3site.pl/forum/index.php?showtopic=2135


Temat: Konslolki,Konsole i Gierki Konsolowe :)
" />Pegasus <3
Non stop z s?siadami przesiadywali?my i pykali?my w contre i mortal combaty na 2-óch (contra ftw);] i w to zestrzeliwanie kaczek czy czo?gi (nie pami?tam jak ta gierka si? nazywa?a ale tak na nia mówili?my)
Pozatym zagrywa?em si? na tych konsolkach na czarno-bia?ych co to na nich 1-2 gry by?y (przewa?nie snake) psu?y si? szybko, gierki by?y w gruncie rzeczy biedne, ale by?o fajnie;]

A z nie-konsol to pami?tam commodore na kasety magnetofonowe i te syfy co od?wiezanie monitora nast?powa?o przy kazdym naci?ni?ciu przycisku;]
Źródło: melbshuffle.pl/viewtopic.php?t=596


Temat: Pierwsze gry,w jakie graliÂście (i na co byÂły)
Pamiętam jak przez mgłe-comodore na kasety później pegasus i słynna wymiana kadridży z kumplami,i...ps-one które kupił brat po tym jak pograł w GranTurismo (zajarał się tą grą).Później Silent Hill,gra pełna strachu,i zagadek Dalej GT2, w 3 nie grałem do dzisiaj(troszkę szkoda).I w końcu upragnione PS2 za 200 zł na której pograłem tylko rok.Kontynuacja tej WsPaNiAłEj GrY na nowej konsoli .Kompa mam od pół roku(Neta wziąłem niedawno tylko ze wzgl.na opcje w GT4:on-line i się wielce zawiodłem)
Źródło: granturismo.pl/forum/viewtopic.php?t=1551


Temat: HUMOR
" />
"> "ketridżach" (nigdy nie byłem w stanie sprawdzić, jak to się pisze - słowniki internetowe są tak daleko).


kartridże

Pegasus to wymysł - jakaś odmiana SNESA

ja mam jeszcze na strychu 8088, w którym za każdym włączeniem trzeba było ustawiać datę no i jedynym nośnikiem pamięci były 5,25"
no i jeszcze C64 i gry na kasetach - klasa sama w sobie hehe

a kolega wyżej ma nieźle stuningowany komputer
a założę się, że framerate i tak sporo gorszy niż u mnie
Źródło: akson.sgh.waw.pl/samorzad/forum/viewtopic.php?t=210


Temat: Retro
Czas na retro, czas na wspomnienia.


Czyli o tym, co jarało nas w czasach zamierzchłej młodości. Filmy, muzyka, czasopisma, gry komputerowe. To wszystko, na czym się wychowywaliśmy. Czasy kaset magnetofonowych, magnetowidów, pierwszych komputerów (które poprzedzały oczywiście konsole typu Commodore, Pegasus czy Nintendo). No, chyba, że ktoś młodszy, zaczynający od mocniejszych PC-tów...
Źródło: forum.mufc.pl/viewtopic.php?t=190


Temat: Od jakiego sprzętu zaczynaliście?
Pamietam jak dzis, komunia mojego starszego brata i ten "szczyt" techniki, ktory wtedy zagoscil w moim domu. Mowa o kultowym C-64.
Jako, ze wraz z bratem bylismy mali, wgrywanie gier z kaset nam nie wychodzilo (pozniej okazalo sie ze przy wgrywaniu pomijalismy pare czynnosci), na szczescie mielismy jeszcze 4 gry na carcie. W owym czasie byly to dla mnie same hiciory (no moze oprocz Klaxa). Spedzilem setki godzin, grajac w Flimbo's Quest (dopiero po paru miesiacach, skapowalem o co w tej grze chodzi ), Fiendish Freddy (ta gra spaczyla moja psychike, jak ja lubilem rzucac nozami, w ta pania na kole albo nie trafiac skoczkiem do basenu ) i International Soccer (w owym czasie, byl to dla mnie numer 1 wsrod gier; pamietam ze jak Legia weszla do LM, to w domu zrobilem sobie wlasny turniej). To byly czasy
Natomiast pierwsza konsola przenosna byly popularne ruskie jajka. Czasem zamienialem sie z bratem i gralem w jego polowanie na kaczki. Musze przyznac, ze mimo wszystko to byly bardzo wciagajace gierki.
Potem to juz standard: Pegasus, komp i moja najwieksza milosc, czyli konsole Segi.
Źródło: forum.gamikaze.pl/viewtopic.php?t=12


Temat: Pochwal się starym sprzętem :P Posiadasz zabytek? Napisz jaki!
Mój pierwszy PC:

http://img13.imageshack.us/img13/7029/pcat.gif

Do dziś mam w piwnicy jego resztki w postaci obudowy, płyty głównej i czegoś tam jeszcze (gdzieś pod ziemniakami lezy :haha:). Myślałem żeby go odrestaurować ale taniej będzie chyba kupić cały. Mój AT był oryginalnym produktem IBM (mój pierwszy IBM :milosc:) który dostałem na komunię. Posiadał bodajże 1MB RAM (dało się rozszerzyć aż do 15MB!), flopa 5,25" i monitor monochromatyczny; śmigał pod DOSem. Później dokupiłem mu dysk o zawrotnej pojemności 50MB, nie trzeba było już wachlować dyskietkami ;P Jakbym jeszcze poszukał w piwnicy to i swojego C-64 bym znalazł wraz z magnetofonem. To był w ogóle mój pierwszy komputer. Złote czasy, kiedy na kasecie mieściło się kilkadziesiąt gier a sam proces wgrywania gry potrafił zająć i kilkanaście minut (pod warunkiem że się kompa nie dotknęło bo wtedy mógł wyskoczyć frustrujący każdego komodorowca ERROR) :D

Do grania miałem także klona słynnej ATARI 2600:

http://img104.imageshack.us/img104/6784/atariconsoleesqcouchpot.jpg

Kto dziś pamięta jakie to miało parametry...

- procesor: 8-bitowy MOS Technology 6507 z zegarem 1,19 MHz
- procesor audio i wideo: TIA (Television Interface Adapter), rozdzielczość 160x102, 128 kolorów (16 kolorów każdy o 8 poziomach intensywności, w praktyce 121 różnych dla NTSC, 114 dla PAL), 2-kanałowy dźwięk mono
- RAM: 128 bajtów (dodatkowo do 256 bajtów wbudowanych w moduł z grą)
- ROM (moduł z grą): maksimum 4 kB (możliwość zwiększenia pojemności do 32 kB przez stronicowanie pamięci)
wejścia:
2 gniazda DB9 (które przez to stały się standardem w innych tego typu urządzeniach i komputerach osobistych) do podłączenia dżojstika z jednym przyciskiem lub innych kontrolerów
6 (w oryginalnej wersji) przełączników: zasilanie, obraz mono/kolor, poziom trudności dla każdego gracza (A lub B), Select, Reset; znaczenie przełączników mogło być zmieniane przez gry (oprócz wyłącznika zasilania), w późniejszych modelach przełączniki trudności zostały zminimalizowane i przeniesione na tył obudowy
- wyjście: typu RF, sygnał wideo z dźwiękiem, w zależności od regionu w systemie NTSC, PAL, SECAM


Był też przez chwilę Pegasus ale szybko się popsuł :P

Źródło: forumpc.pl/index.php?showtopic=97362


Temat: Wasz pierwszy komputer ;)
" />Czy ktoś z was jeszcze pamięta te stare i piękne czasy, kiedy szczytem technologicznym w Polsce była Amiga 500, a PC waszego kolegi/koleżanki miał zaledwie 256 kolorów, a gry na niego były strasznie tandetne? Kto w tej chwili jeszcze pamięta takie gry jak Rick Dangerous, Stunt Race lub Giana Sisters? Właśnie w tym temacie chciałbym o tym przypomnieć, jakie to były piękne czasy i jak wspaniale się bawiliśmy przy Pegasus'ie [klon NES'a], C64, Atari czy Amidze. Chciałbym się też zapytać jakie wy mieliście wspomnienia z waszymi pierwszymi komputerami i konsolami?

To może ja zacznę Moją pierwszą konsolą [piwiedzmy że konsolą ], był znany wszystkim Pegasus na żółte kartridże. To były piękne czasy, kiedy szło się na targowisko wymieniać żółciaki na jakieś kolejne kartridże z randomowym obrazkiem Siadało się wieczorem po szkole i grało czasami aż do samego rana na czarno-białym telewizorze unitry Najbardziej pamiętam z tego okresu jedną grę o smokach "Dragon Spirit", gdzie latało się smokiem [widok z góry] i zionęło ogniem do innych - złych smoków
Moim pierwszym komputerem, choć bardziej przyjęła się nazwa mikrokomputer, była sławna "komoda", czyli Commodore 64 [Atari to syf ;P ]. Najbardziej tandetną rzeczą którą mogli wymyśleć ludzie było wgrywanie gier z kasety magnetofonowej [tak, z kasety _^_ ], to kręcenie wkrętakiem i ustawianie głowicy najbardziej było denerwujące i najwięcej czasu zajmowało. Ale jak by nie było mam same dobre wspomnienia z tym sprzętem Ale czar prysł, kiedy dostałem swojego pierwszego PC :/ Lecz jest to historia z happy end'em, ponieważ teraz moim hobby jest zbieranie i ratowanie takiego sprzętu I moje marzenie z dzieciństwa, aby mieć własną Amigę 500, spęłniło się w końcu Moja kolekcja jest dość spora, nie tylko mikrokomputerów, ale też i konsol. I mam nadzieję tylko, że będzie się ona powiększać z każdym dniem

A od czego wy zaczynaliście? Jakie są wasze wspomnienia z waszym pierwszym sprzętem komputerowym i konsolami?


Pozdrawiam~!
Ryan Furrier
Źródło: draconis.boo.pl/viewtopic.php?t=1101


Temat: Właśnie zakupiłem nowy komputer!!
" />Bo CP/M to był system do zadań profesjonalnych ... edytory tekstu jak WordPerfect, arkusze kalkulacyjne ... nie chce gadać głupot, ale wydaje mi się, że ten system był zrobiony pod Intelowskiego 8080, a oprócz niego działał chyba wyłącznie na Zilogach Z80, które były jego rozwinięciem i z którego korzystał Amstrad. Dlatego np. C128, który miał uchodzić za komputer do biura czy edycji tekstu posiadał procesor ZilogZ80 oprócz MOS'a i wyświetlał 80 znaków zamiast 40 (potrzebował specjalnego monita). Zobaczę jak to działa, bo jak mówię zamówiłem Wyświetlał także obraz na dwóch monitach jednocześnie!

Chyba 12' cali to były monitory Amstrada. Długa klawiatur z wbudowaną stacją dysków (skąd brać dyskietki hehe) lub magnetofonem. Schneider to jego niemiecki odpowiednik, miał grubszą obudowę klawiatury by spełnić ostre niemieckie normy promieniowania Oooo....

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/c ... CPC464.jpg

Czepiasz się tego Neptuna Jak komp nie wyświetlał więcej niż 40 linii tekstu to monitor był zbędny, bo wystarczyła zwykła rozdzielczość. Ja miałem .. telwizorek czarno-biały (polski) Wela (tak się w ogóle pisze??). I działałem na nim na 65XE a później C64. Przy AT korzystałem już monitora oczwyiście, ale nie w zielony odcieniu ale bursztynowym

"Wtedy mówiono, że komputerowca rozpoznaje się po opaleniźnie w odcieniu zielonym "

Hehe



">Za to dysponowałem pierwowzorami dzisiejszego Playstation, czyli Pegasusem

Brat cioteczny miał. Trochę grałem Pegasus to podróbka NES firmy Nintendo. Działała na pirackie radzieckie kartridże. A pamiętacie gry "electronica" Ja miałem "ośmiorniczkę", a popularne były "nu pagadi", "weoslyi futbolisty" itd To też podróbki Nintendo

http://en.wikipedia.org/wiki/NES

No i rządziła to "Contra"

Pamietacie czasy gdy programy/gry na Atari,Spectrum,C64 nadwane przez radio ("Rozgłośnia Harcerska") ludziska nagrywali na kasety Raz Ojciec mi spróbował nagrać z radia Moon Patrol .. 15 minut z radia leciały tylko dziwne dźwieki .. ale i tak nie działał
Źródło: f1ultra.pl/forum/viewtopic.php?t=8094



reggae wiersze

Designed By Royalty-Free.Org