Photo Rating Website
Strona startowa Karol Imię karp koi Karol Frycz Kabina SPA
karmienie sądą

aaaareggae wierszeaaaa

Temat: LISTOPADZIAKI
asiaad - ja karmie piersia. W dzien to mala je co 2 godziny no i chyba tak sie najada w dzien ze w nocy nie musi. Nie wiem zreszta ale ona od poczatku sada dlugo w nocy

Kasia78 - mala spala co prawda 10 godzin ale zanim ja ogarnelam mieszkanie, poczytalam forum i sama sie umylam to sny zostalo mi duzo mniej. Zwlaszcza ze rano sie przebudzilam i ze zdenerwowaniem na nia patrzylam bo martwilam sie ze za dlugo spi
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=49467



Temat: Papiez
A ja właśnie przeczytała informacje o Papieżu na onecie i jest mi strasznie smutno
cytat:
"Watykan: Przybycie kardynała, który ogłasza śmierć papieża"

http://info.onet.pl/1075842,12,item.html

Wiedziałam jaki jest stan Ojca Św., co oznacza karmienie sąda w przypadku jego choroby ale nie myślałam że aż tak słaby jest jego organizm.

Połączmy się w modlitwie za Jana Pawła II aby jego organizm jednak się jeszcze nie poddał.
Źródło: erodzice.net/forum/viewtopic.php?t=2264


Temat: Witam przedstawiam moje pierzaste towarzystwo
powodzonka w karmieniu :)

Nie karm sądą , małę potem później zaczynają jeść i trudniej się uczą samodzielnego pobierania pokarmu. Sporo hodowców tak karmi dla wygody, bo szybko. Znam takich co przedobrzyli z tempem i pisklak się udusił...
Sama kilka piskląt wykarmiałam do wola ale to nie ma sensu. Łyżeczką jest bezpieczniej i ptak szybko uczy się jeść samodzielnie. Te karmione do wola mająz tym problem i nauczenie jesć zajmuje zdecydowanie więcej czasu niż tych karmionych łyżeczką.

Jak duży nie chciał jeść to może pokarm był za zimny. Moje pisklęta zawsze startowały od wyższej temperatury pokarmu niż 38 stopni. Nawet teraz małego karmię jedzeniem o temperaturze 40-42 stopnie. Taka jest temperatura pokarmu ogrzanego w wolu rodziców gdyż ptaki mają wyższą temperaturę ciała. Nie zapomnij też o ogrzaniu piskląt. Musiszsprawdzić czy to temperatura nie powoduje niechęci do jedzeniau starszego. Zasada prosta dopóki nie parzy wewnętrznej strony wargi łyżeczka i pokarm to pisklak nie będzie miał popażonego wola. Spokojnie możesz poeksperymentować z temperaturą do tych 42 stopni i sprawdzić jaki pokarm je. Nie może nie jeść lub jeść mało bo padnie:(
Źródło: aleksandretta.pl/forum/viewtopic.php?t=2495


Temat: Czerwonolicy przestał jeść
Odradzam karmienie na siłe, szczególnie machaniczna podważanie dzioba, samo włożenie kawałeczka pokarmu i tak nic nie da. W ekstremalnych przypadkach jeśli nic nie jest uratować gada podaje się pokarmo sądą bezpośrednio do zołądka. (przeprowadzane przez doświadczonego weta) Podważania listwy rogowej kategorycznie nie wolno robic metalowym przedmiotem!!!!

Mam pytanie od nośnie ruchliwości gada, pływa, przesiaduje pod lampką czy większość czasu spi pod wodą?

Narazie nie pozostaje nic innego jak zachęcać żółwia podając mu pod dziób kawałki mięsa rybiego, wątróbki kurzej a nawet malutkie kawałeczki surowego kurczaka bądz mięsa ssaków PODAWANIE MIES SSAKÓW I PTACTWA JEST NIEWŁAŚCIWĄ DIETĄ I TYLKO W NIELICZNYCH PRZYPADKACH CHOROBOWYCH POLECAM TE POKARMY!! wraz z witaminami oczywiście (samo chude mieso jest ubogie w witaminy i minerały, na dłuższą metę wyjaławia organizm)
Jeśli to anoreksja okresu zimowego (psudohibernacja) nie można zbyt wiele zrobić oprócz zaniżenia temp i przezimowania gada (ryzyko..) można podnieść temp wody i czekać... niejednokrotnie nawet 2-3 miesiące...
Jeśli to objawy innej choroby to sytuacja jest bardzo poważna i tylko bardzo dobry wet po badaniach może zdiagnozować co jest grane.
Źródło: zolwie.net/forum/viewtopic.php?t=1318


Temat: Z czym kojarzy się wam cukrzyca??
oj...boję się, że tak już bedzie do końca..te błedne koło...i TRZEBA sie będzie w nim odnależć. Ale wiesz co...mojemu koledze w pracy urodziło się dziecko...karmione było sądą...miało ataki bezdechu...żyło rok tylko po to by...umrzeć...i umarło...gdzieś tydzień temu. To nie był film. To było tuz koło mnie. Gdyby jego dziecko nagle rano obudziło się....TYLKO...z cukrzycą, on zwariowałby ze szczęścia. Wiem...to...tak mi powiedział...
Źródło: forum.mojacukrzyca.org/viewtopic.php?t=2971


Temat: Witam przedstawiam moje pierzaste towarzystwo
takie maluchy najlepiej karmić sądą prosto do wola.
Źródło: aleksandretta.pl/forum/viewtopic.php?t=2495


Temat: MOŻNA ZŁAMAĆ SZCZEKE??
Tak, szczękę można złamać i to na wiele sposobów choć nie jest to takie proste. (zapewniam jednak, że cholernie bolesne )
Dlaczego niełatwe - bo wymaga pewnej siły i od uderzenia takiego sobie, na szczęście nic się nie stanie.
Jeżeli już do tego dojdzie to możemy wymienić kilka prawdopodobnych przypadków:
- złamanie na wysokości zębów trzonowych 5,6,7 mówimy o żuchwie ! (dolnej szczęce ) czyli złamanie trzonu żuchwy, ten odcinek jest chroniony przez mięsień żuchwowy, wymaga "niezłej siły" i "pójdzie" przy uderzeniu z pięści, bokiem ("sierpowy"),
- złamanie na wysokości otworu żuchwowego (gałąź żuchwy ), przezktóry przechodzą nerw i tętnica groźne, przy uszkodzeniu nerwu, jak w banku mamy "niefajny" wyraz twarzy, wymaga sporej siły, "pójdzie" przy uderzeniu z pięści, bokiem ("sierpowy"),i bardzo, bardzo bolesne nawet przy lekkim uderzeniu, wiem z autopsji - dostałam kiedyś całkiem przez przypadek i to czymś, ale nie miałam złamania,
- najgorsze z możliwego to złamanie wyrostka kłykciowego lub dziobiastego, obu naraz lub jednego z nich, po wyskoczeniu częciowym żuchwy z "zawiasika", możliwe, niezwykle rzadkie, cholernie bolesne (nie ruszysz gębą, choćbyś stał na rzęsach) karmienie przez sądę (do wyboru nosowo lub gardłowo) wyłącznie papkami, operacja niezbędna, drutowanie jak w banku, podobnie w poprzednim przypadku.
Powstanie - przez uderzenie od przodu, dużą siłą, zęby traci się napewno od 1 do3-4 i góra i dół. W najlepszym wypadku będą połamane, a wówczas koronki, implanty itp. itd.
Przy każdym uderzeniu jeśli jest ono niezwykle silne zachodzi niebezpieczeństwo uszkodzenia ślinianek : podżuchwowej lub podjęzykowej, a nawet uszkodzenia kości gnykowej (kopniak w gardło) może nawet dojść do nieodwracalnego w skutkach nieszczęścia.

Jeżeli ktoś zna inne przypadki i przyczyny, niech się odezwie

Co do otwartej szczęki, a raczej ust podczas uderzenia, to nie ma to najmniejszego znaczenia, emocje i następstwo użycia siły biorą górę i czy chcemy czy nie to następują reakcje, których nie da się uniknąć. Automatycznie zaciskamy zęby lub otwieramy usta, uruchamia się nasza mimika i nic tu nie możemy zrobić. I tak w trakcie, przygryziemy sobie wargi lub język, uszkodzimy wargę lub nam ją uszkodzą od siły uderzenia ona poprostu pęknie, spuchnie.
Źródło: kryminalistyka.fr.pl/phpBB2/viewtopic.php?t=1735


Temat: Jakie sa "Praderki"? Jak radzicie sobie na codzien
Dzien Dobry!

MOja Zosia ma 4 latka.Jest kochana,jestem z niej taka dumna.
Wiem,ze poczatki sa straszne.Przeszlismy tutaj wszyscy przez to samo.Wydaje ci sie,ze zycie sie wali,ze niebo spada ci na glowe i ze nigdy juz tak naprawne sie nie usmiechniesz.....

Magda musisz byc dzielna i zobaczysz ,ze malutka powolutko zacznie nabierac sil ,dochodzic do siebie.
Nie chce tutaj idealizowac sytuacji,bo przeciez choroba jest choroba i tak juz bedzie,ale musisz od poczatku wiezyc,ze wytrwaniem i dobra rehabilitacja,napewno mozna duzo osiagnac.
To dzieki Bogu,ze diagnoza zostala tak szybko postawiona.Teraz mozecie zaczac rehabilitacje.

O chorobie mojej coreczki tez dowiedzielismy sie 3 tygodnie po narodzinach.Bylismy miesiac w szpitalu,gdyz trzeba bylo ja dokarmiac przez sade,bo nie miala uczucia ssania.Karmienie piersia nie wchodzilo pod uwage.Sciagalam mleko,zeby miala moje i podawalam jej butelka.To trwalo 45min,czasem nawet godzine.Trzeba byc wytrwalym,gdyz pozniej czas karmienia powoli sie zmniejsza.Lekarze czasem nie chca i wola,zeby podawac dziecku pokarm przez sade,gdyz uwazaja,ze to meczy dziecko.Moze to i prawda,ale z drugiej strony,to powoduje,ze "zmuszamy" nasze malenstwo do ssania i powoli z wielkim trudem dziecko daje rade.
To pozniej jest ogromnie wazne w rozwoju mowy,gdyz ssajac ,dziecko umiesnia tez te czesci twarzy potrzebne do poprawnej wymowy.Tak przynajmniej twierdzi moja ortophonistka (logopeda)No i ma racje,bo moja Zosia mowi bardzo dobrze,nie miala zadnego opoznienia mowy,mimo,ze wychowuje sie w rodzinie dwujezycznej.Mieszkamy we Francji,wiec jej jezyk to francuski,ale bardzo dobrze rozumie i nawet on nie dawna zaczyna troche mowiec po polsku.

Jesli chodzi o diete,to przede wszystkim ,od najmlodszych lat trzeba unikac wszystkiego co tluczy(ciastka,cukierki,czipsy itd....),jadac o tych samych porach i najlepiej ,zeby cala rodzina sie do tego przyzwyczaila.Nie jest to latwe,ale skuteczne.W tym naszym nieszczesciu szczesciem jest to,ze diagnoze postawion tak wczesnie,przez co mozna uniknac zlych przyzwyczajen,co kiedys,gdy dzieci diagnozowano bardzo pozno,byly one skazane na ciagle frustracje zwiazane z jedzeniem.

Jesli chodzi o rozwoj motoryczny,to oczywiscie,ze jest opoznienie.Zosia zaczela sama chodzic w wieku 21 miesiecy.Teraz biega,jezdzi na rowerku,tanczy ,jest po prstu jak inne dzieci.

Z reguly,dzieci z PW sa troche powolniejsze ,ale udaje im sie zrobic duzo rzeczy.Zeszlej zimy Zosi jezdzila na nartach.A przeciez gdy mala 3 tygodnie,tak jak twoja coreczka w tej chwili,nie myslalam,ze bedzie to wszystko mozliwe.

Magda,jak tylko masz jakies pytania,pisz.To forum jest ostatnio malo aktywne,niestety,ale na pewno zawsze znajdzie sie ktos kto cie potrzyma na duchu w tych ciezkich chwilach jakim jest wlasnie wiadomosc ,ze twoje dziecko jest dotkniete choroba.Ja wpadam ostatnio bardzo czesto,wiec mowie ci do uslyszenia .

Emilia
Źródło: forum.prader-willi.pl/viewtopic.php?t=60



reggae wiersze

Designed By Royalty-Free.Org