Photo Rating Website
Strona startowa Karol Imię karp koi Karol Frycz Kabina SPA
Kapsaicyna przepis

aaaareggae wierszeaaaa

Temat: Rak płuc -zaparcia ?
Witaj. Ja polecam kapsaicynę domowej produkcji. Po pierwsze - ma
działanie przeczyszczające (początkowo). Po drugie, równie ważne,
ma działanie antynowotworowe przy raku płuc (nie tylko). Nasz
eksperyment z kapsaicyną, jak na razie, jest bardzo udany.
Przepis na kapsaicynę znajdziesz w wątku dot. nowoczesnego leczenia
raka żołądka.
Pozdrawiam
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,37372,81538611,81538611,Rak_pluc_zaparcia_.html



Temat: Papryczka chili
ananas ki czatni (autor: burn_dat Źródło: habanero.pl)

składniki
1 średniej wielkości ananas
4 łyżki wody (jeśli ananas z puszki to zamiast wody użyć zalewy)
1 łyżka sklarowanego masła lub masła 1,5 ł.
1 łyżeczka kminu rzymskiego
2 świeże (super ostre) chili, bez nasion, posiekane - jeśli nie jest super ostra
użyć odpowiednio więcej
1/2 łyżeczki kurkumy
1/2 łyżeczki cynamonu
175g brązowego cukru (jeśli użyjemy białego wiadomo nie będzie to samo, ale dla
zbliżenia się "do ideału" można dodać dużą łyżkę miodu na koniec - nie można go
zagotować bo będzie toksyczny

czas przygotowania ok 30 min. (ananas z puszki trochę dłużej się robi - można mu
"pomóc" drewnianą łopatką)

Trzymać ananasa w pozycji pionowej i ostrym nożem odkroić skórkę, a następnie
wykroić "oczka". Przekroić ananasa wzdłuż na ćwiartki i odciąć środek każdej z
nich. Następnie każdą ćwiartkę pokroić wzdłuż na trzy paseczki, a każdy paseczek
na kostkę (jak z puszki to odsączyć). Włożyć do miski i odstawić.
W garnku rozgrzać sklarowane masło. Smażyć nasiona kminu rzymskiego i chili. Gdy
ściemnieją, dodać kurkumę i mielony cynamon, a po chwili pokrojonego w kostkę
ananasa. Mieszając smażyć przez 4-5 minut, a następnie wlać wodę i przykryć.
Gotować przez 15 min. na małym ogniu, od czasu do czasu mieszając. Odkryć i
gotować dalej, aż większość płynu wyparuje. W końcu wsypać cukier i gotować znów
na małym ogniu, by czatnej zgęstniał ponownie (ok 10min).

podaje się w temp pokojowej pod koniec posiłku lub z deserami

Kandyzowane chili (źródło: ostra kuchnia.pl)
Składniki:

- 250 do 340 gram świeżej papryki chili, pokrojonej na połówki lub paseczki
- 1,2 kg cukru
- 1 litr wody



Przygotowanie:

Dzień 1

1. Przygotowanie papryki chili.
Podobnie jak w przypadku pozostałych metod konserwowania, także i w tym wypadku
wykorzystujemy tylko najlepszej jakości, bez skaz owoce chili. Myjemy i suszymy.
By przyspieszyć wnikanie syropu, zaleca się przecinanie chili na pół. Metoda ta
ma zastosowanie do odmian o cienkich ściankach, takich jak: Habanero, Cayenne i
Thai. Bardziej mięsiste odmiany, takie jak np. Jalapeno, powinny być krojone w
paseczki.

2. Gotowanie syropu.
Do dużego rondla wlewamy 1 litr wody z 1 kg cukru. Mieszamy przy pomocy
drewnianej łyżki, doprowadzając do wrzenia. Zajmuje to ok. 30 minut. Pokrojone
chili umieszczamy w słoiku i zalewamy gotującym się syropem. Zostawiamy miejsce
na umieszczenie małej miseczki na górze, jako obciążnika utrzymującego paprykę
zanurzoną w całości w syropie. Zamykamy słoik, a pozostały syrop trzymamy w
oddzielnym słoiku.

Uwagi:
- pod słoikami umieszczamy gazety, by uniknąć przybrudzenia syropem
- różne metody zalecają zalewanie chili zaledwie ciepłym syropem. Zalewanie ich
jednak bardzo gorącym syropem pozwala uniknąć psucia się chili, które nie jest
zmuszone do długiego leżenia w syropie. W gorącym proces karmelizowania zachodzi
szybciej. Można także wcześniej ugotować paprykę chili, owoce stają się jednak z
tego powodu miękkie i tracą swój kształt.


Dzień 2

Odsączamy chili z syropu przy pomocy sitka, pozwalając spłynąć mu do rondla.
Chili z powrotem umieszczamy w słoiku. Doprowadzamy syrop do wrzenia dodając 2,5
łyżki cukru. Dodajemy także pozostałość syropu, który zachowaliśmy w słoiku.
Mieszamy drewniana łyżką przez ok. 10 minut na dużym ogniu. Gorącym syropem
zalewamy chili oraz przykrywamy miseczką jako odważnikiem. Tak przygotowane
chili zostawiamy w słoiku przez kolejne 24 godziny. Pozostałość syropu
zachowujemy w oddzielnym słoiku.


Dzień 3 – dzień 5

Powtarzamy procedurę z dnia drugiego, dodając 2,5 łyżki cukru każdego kolejnego
dnia. Dodatek cukru i jego zmniejszenie na skutek gotowania spowoduje, iż syrop
stanie się bardziej gęsty i bardziej pikantny, gdyż kapsaicyna z chili zacznie
stopniowo przenikać z owoców do syropu. Po piątym dniu, pozostawiamy syrop na 48
godzin.

Dzień 7
Przelewamy syrop i chili do rondla i doprowadzamy do lekkiego gotowania na 1
minutę, następnie zdejmujemy garnek z ognia. Odsączymy chili przez sitko, a
pozostałość syropu umieszczamy w słoiku. Sposoby jego wykorzystania
przedstawione są poniżej.

Umieszczamy chili na ruszcie kuchennym, pod spód kładziemy gazety, na które
będzie się skraplał nadmiar syropu. Pozostawiamy na dwie godziny. Kiedy chili
stanie się lepkie, umieszczamy je w piekarniku z lekko uchyloną klapą, na 15
minut w temp 100°C-150°C. Jeśli dysponujemy nawiewem, zaleca się jego użycie. Po
10 minutach sprawdzamy, suszenie nie powinno potrwać dłużej niż kolejne 10
minut. Następnie schładzamy chili do temperatury pokojowej. Przechowujemy w
plastikowych pojemnikach, kładąc jedno obok drugiego tak by się nie stykały i
nie sklejały nawzajem. Jeśli chili są zbyt klejące, można posypać je cukrem pudrem.

Marynowane chili (źródło ostra kuchnia)

Prosty przepis na marynowane chili:
- 1 kg świeżych chili
- sól (na każdy 1 litr zalewy z octu i wody 1,5 łyżki soli)
- 1 - 2 główek czosnku, obranych i podzielonych na ząbki
- 0,5 kg marchewek
- biały ocet i woda w proporcji 1:1 (np. na 2 szklanki octu przypadają 2
szklanki wody)

Najpierw należy wysterylizować słoiki. Następnie umyć chili i marchewki oraz
ponakłuwać każdą paprykę. W dużym garnku doprowadzić ocet do wrzenia, a
następnie dodać marchewki. Zmniejszamy ogień i pozostawiamy na 5 minut.
Następnie należy dodać chili, czosnek oraz sól. Gotujemy na małym ogniu przez 5
minut w celu uzyskania lekko chrupkich papryk lub przez 10 minut, jeśli chcemy
by chili było miękkie. Następnie umieszczamy warzywa w słoikach, pozostawiając
ok. 3cm wolnej przestrzeni od płaszczyzny nakrętki. Zalewamy wciąż gotującym się
wywarem . Słoiki pozostawiamy do schłodzenia. Należy pamiętać o tym, by nie
zakręcać pokrywek. Po ok. godzinie zakręcamy słoiki i przechowujemy w chłodnym
miejscu. Najlepiej spożyć w przeciągu roku.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,77,98671683,98671683,Papryczka_chili.html


Temat: nowoczesne leczenie raka żołądka
Witam , zaczne od życzeń by przyszły rok okazał się dla nas łaskawszy, by zdrowie dopisywało i spełniły się marzenia. A teraz prześlę cały list jaki dostałam .Ja nie sprawdziłam jak to działa poniważ mój tata bardzo się boji wszelkich nowości ,ale to co napisane w liście brzmi bardzo wiarygodnie no i to sama natura , myśle że można spróbować.Informacje tam zawarte to też prawda /też spradziłam/.Wszystkim którzy spróbują życzę powodzenia i bardzo bym chciała znać efekty.Szanowna Pani
Proszę się nie martwić o swoje życie, zwalczy Pan nowotwór, stosując
podaną metodę praktycznie sprawdzoną na mojej żonie. Od chwili, gdy
stwierdzono u niej nadzwyczaj złośliwego guza mózgu bałem się każdego
dnia. Lekarze i w ogóle medycyna jest bezsilna wobec tego nowotworu, a
właściwie była bezsilna. Nie jestem przesadnie religijny, ale modląc
się do Jezusa, w kruchcie kolegiaty w moim mieście, poprosiłem go o
takie pokierowanie moim postępowaniem, bym nie błądził. Powtarzam, nie
prosiłem GO o uzrdowienie mojej żony, lecz o to by skierował mnie na
ścieżkę prowadzącą do uzdrowienia mojej żony. Wierzę, że to ON tę
myśl mi podsunął. Po powrocie do domu rozpocząłem poszukiwania w
internecie, zresztą robiłem to przedtem setki razy, ale tego dnia
znalazłem prawie natychmiast informację o tym, że kilkanaście miesięcy
temu uczeni z uniwersytetu w Nottingham (Anglia) przeprowadzili badania nad
kapsaicyną podawaną wewnętrznie. Dotychczas stosowano ją zewnętrznie
jako plastry przeciwbólowe w reumatyźmie i artretyźmie. Podając
kapsaicynę wewnętrznie zwierzętom doświadczalnym zauważyli, że chore
na nowotwory - zdrowiały. Otóż okazało się, że kapsaicyna, dostawszy
się do organizmu poszukuje komórek rakowych i znalazłszy je, zabija
mitochondria, które są odpowiedzialne za podział i rozrost komórek.
Pisząc obrazowo to tak, jak gdyby kobiecie wyoperować macicę, albo
mężczyźnie wyciąć jądra. Kapsaicyna nie atakuje zdrowych, normalnych
komórek. Informacja była prawdziwie rewolucyjna, ale ja nie mogłem
czekać, bo od odkrycia do produkcji leku mogły minąć całe lata, a być
może lek nigdy nie zostałby wyprodukowany, bo koncerny farmaceutyczne nie
są za bardzo zainteresowane wyprodukowaniem specyfiku całkowicie
leczącego organizm. Skąd czerpaliby zyski, gdyby wyleczyli ludzi z
najgroźniejszej choroby. Postanowiłem wyprodukować lek sposobem domowym,
dawkując go żonie. Wyniki przeszły najśmielsze oczekiwania. Po czterech
miesiącach, przeprowadziliśmy w klinice rutynowe sprawdzenie stanu
choroby. Ku ogromnemu zaskoczeniu prowadzącego żonę profesora okazało
się, że nie ma w jej organiźmie ani jednej aktywnej komórki
nowotworowej. Miesiąc temu w dzienniku telewizyjnym usłyszałem
informację, że Amerykanie wyprodukowali lek o nazwie kapsaicyna. Pokazano
fiolkę i kapsułki oraz poinformowano o cenie. Fiolka ze 100 kapsułkami
kosztuje 20 tysięcy dolarów, ale ni można jej nabyć w aptekach,
ponieważ leczenie odbywa się w klinice, a więc dodatkowe 20 tysięcy.
Bardzo ucieszyła mni ta informacja, ponieważ potwierdziła słuszność
obranej przeze mnie drogi. To tyle wstępu, teraz trochę informacji o
kapsaicynie. Kapsaicyna znajduje się wyłącznie w ostrych paprykach. To
ona nadaje im ostrość. Im ostrzejsza, tym więcej kapsaicyny.
Najostrzejszą jest ,,chabanero", ale w Polce niedostępna. Ja użyłem
papryki ,,chili". Związek wytrąca się z papryk, zalewając jakimś
szlachetnym olejem i odstawiając do zmacerowania w ciemnym i chłodnym
miejscu (najlepiej w lodówce) na 7 do 10 dni, codziennie kilka razy
wstrząsając zawartość słoika. Po tym czasie zlać płyn do butelki i
spożywać. Papryczek nie wyrzucać. Można je wykorzystać, dodając do
surówek, co znakomicie poprawia ich smak. Nie należy się obawiać
ujemnego wpływu ostrości papryki na przewód pokarmowy. Mitem jest
opinia, że ostrość szkodzi. Wprost przeciwnie, kapsaicyna dokonale
reguluje cały układ wewnętrzny, a dla osób otyłych wręcz cudowny, bo
rzy okazji nie pozwala się rozwijać tłuszczom, więc na stałe przywraca
normalne proporcje sylwetki. Przepis. Wziąć 1,5 kilograma ostrej papryki,
obmyć i pokroić (koniecznie w rękawiczkach, a potem kilkakrotnie umyć
ręce. Nie dotknąć oka lub miejsc intymnych) na możliwie najdrobniejsze
cząstki, razem z gniazdami nasiennymi, bo połowa kapsaicyny znajduje się
właśnie w nich. Zalać w słoiku 1,5 litrem oleju szlachetnego, najlepiej
z pestek winogron lub lnianego. Odstawić w chłodne i zaciemnione
(lodówka) miejsce na 7 do 10 dni, codziennie kilkakrotnie wstrząsając.
Zlać płyn do butelki, używać 5 razy dziennie, przed każdym posiłkiem,
po 1 łyżeczce do herbaty. Popijać wyłącznie mlekiem dla złagodzenia
ostrości. Tylko mleko ma właściwości łagodzące. Można zjeść małą
kromeczkę chleba 4x4 centymetry grubo posmarowaną masłem. Spożywanie
kapsaicyny nie daje żadnych skutków ubocznych ponieważ składniki są
naturalnymi produktami spożywczymi. Życzę szybkiego wyzdrowienia. Ps.
Kapsaicyna niszczy każdy rodzaj nowotworu, bez względu na to, jaką
część ciała zaatakował. Przepis podaję bezpłatnie, ponieważ tak
przysiągłem swojemu Jezusowi. Moją satysfakcją i radością jest
niesienie pomocy innym. Proszę do mnie napisać po wyleczeniu. Serdecznie
pozdrawiam.
Jan Fabisiak

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,37372,65549227,65549227,nowoczesne_leczenie_raka_zoladka.html



reggae wiersze

Designed By Royalty-Free.Org